Bliski Wschód 2010

22 września 2010 r. tuż przed północą sześcioosobowa ekipa naszego klubu siedziała w wygodnych fotelach samolotu egipskich linii Air Memphis. Po czterech godzinach „bujania w obłokach” wylądowaliśmy w Egipcie na lotnisku Sharm el Sheikh.

1.JPG 2.JPG

Ta popularna miejscowość na półwyspie Synaj jeszcze 30 lat temu była to niewielka rybacka wioska. Otoczona z jednej strony przez urokliwe karmelowe wzgórza czerwonego granitu a z drugiej zamknięta lazurem Morza Czerwonego. Miasto podzielone jest za sprawą centrum handlowo-rozrywkowych na dwie części: Old Market i Naama Bay. Sharm el Sheikh to miejsce dla tych, którzy preferują wylegiwanie się na piaszczystych lub koralowych plażach jak i dla osób szukających dogodnej bazy na wyprawy po drogach i bezdrożach Afryki. Nasza ekipa zatrzymała się w hotelu „Kiroseiz” nieopodal lotniska i po dwóch dniach klimatyzacji (temp. 40 - 42oC w cieniu).

3.JPG 4.JPG

Na pierwszą wyprawę udaliśmy się do Izraela i Palestyny. Po pokonaniu ok. 300 km wzdłuż linii brzegowej Zatoki Aqaba do przejścia granicznego Taba/Ejlat. Po drugiej stronie czekał izraelski autokar i jedziemy do Jerycho. Jerycho jest jednym z najstarszych miast świata i prawdopodobnie najstarszym nieprzerwanie istniejącym siedliskiem ludzkim. W pobliżu obecnego Jerycha już 11 000 lat temu istniały trzy odrębne siedliska ludzkie. Było to spowodowane najprawdopodobniej dogodną lokalizacją – w pobliżu źródła wody i prowadzącego ze wschodu na zachód od Morza Martwego. Dzisiaj  starożytne ruiny giną wśród bujnej przyrody tworzącej oazę. Jest to głównie ośrodek handlowy i turystyczny. Można tu zwiedzać pozostałości jednego z najwcześniejszych osiedli ludzkich, otoczonego potężnym murem kamiennym. Według tradycji biblijnej, mury Jerycha runęły od dźwięku trąb oblegających miasto Izraelczyków. W pobliżu znajdują się ruiny starożytnej synagogi z pięknymi mozaikami podłogowymi z VI wieku, przedstawiającymi między innymi menorę i napis: "Pokój Izraelowi".

5.JPG 6.JPG

Blisko miasta leżą ruiny pałacu Hiszama, zbudowanego w 743 roku. Cztery lata po wybudowaniu, pałac zawalił się podczas trzęsienia ziemi. Zachowały się jednak piękne łaźnie z mozaikami, zdobieniami i kolumnami. Powyżej Jerycha znajduje się Góra Kuszenia, która jest tradycyjnie uważana za miejsce, w którym szatan kusił Jezusa podczas jego czterdziestodniowego pobytu na pustyni. Nad skalną przepaścią zawieszony jest grecki klasztor prawosławny, pochodzący z XII wieku.
Jedziemy dalej do Jerozolimy. Zwiedzanie świętego miasta rozpoczynamy od wjazdu na wzniesienie we Wschodniej Jerozolimie o wysokości 818 m.n.p.m nazywane Górą Oliwną, skąd podziwiamy panoramę starego miasta.

7.JPG 8.JPG

Z tego miejsca doskonale widać miejsca związane z życiem Chrystusa na ziemi, np. kościół Pater Noster (Ojcze Nasz), wzniesiony na polecenie cesarzowej bizantyjskiej - Heleny tuż obok groty, w której Pan Jezus miał podobno nauczać swoich uczniów – apostołów. W 614 roku kościół został zniszczony przez Persów i odbudowany dopiero w 1106 roku przez krzyżowców. Ciekawostką tego miejsca jest ułożony z kafli ceramicznych tekst modlitwy "Ojcze Nasz". Widać też jak na dłoni kaplicę Dominus Flevit (Pan Zapłakał), która w całej swej architekturze nawiązuje do zastygniętej kropli łzy i kojarzy się z płaczem Jezusa nad Jerozolimą. Architektura jest współczesna, jednak stosunkowo łatwo można dostrzec elementy pierwotnego kościoła z VI i VII wieku.
Jedziemy w dół i udajemy się drogą Via Doloroso, śladami ostatniej wędrówki Chrystusa z siedziby Prokuratora rzymskiego na miejsce stracenia na Wzgórzu Czaszki – Golgota by zakończyć ją w Bazylice Grobu Pańskiego.

9.JPG 10.JPG 11.JPG

Bazylika została poświecona w 336 roku, po czym zburzona przez Persów w 614 roku. Odbudowana przez Bizantyjczyków znów legła w gruzach w 1009 r. a kalif Al-Hakim zniszczył grób Jezusa. Po odbudowie w latach 1012-40 i przebudowie od 1099 r. przez 50 lat stworzono dość chaotyczny kształt architektury. Obecny kształt uzyskała głównie w czasie wypraw krzyżowych. Zasadniczo wyróżnić można następujące jej części: rotundę z Kaplicą Grobu Chrystusa w centrum, chór Greków, Kaplicę Golgoty, Kryptę św. Heleny, Klasztor Franciszkanów z kaplicą Najświętszego Sakramentu, klasztor grecki z dziedzińcem oraz szereg kaplic usytuowanych przy wspaniałej dzwonnicy.

12.JPG 13.JPG

W temperaturze prawie 40oC idziemy w stronę Góry Syjon by zobaczyć Wieczernik. To tu, w sali na piętrze – jak mówią ewangelie – miała miejsce Ostatnia Wieczerza, tu właśnie Chrystus miał się
ukazać uczniom po zmartwychwstaniu, z tym miejscem wiązane jest zesłanie Ducha Świętego. Wczesnogotycki wystrój Wieczernika, z łukowym sklepieniem i kolumnami nie pamięta czasów Chrystusa. To pozostałości średniowiecznej przebudowy, dokonanej za czasów krzyżowców. W XVI w. muzułmanie zamienili kościół na meczet i aż do 1948 roku nie wpuszczali tu innowierców. Za panowania muzułmanów w Wieczerniku pojawił się mihrab. W dzisiejszym wieczerniku znajduje się złote drzewko oliwne ofiarowane przez Jana Pawła II podczas jego wizyty w Ziemi Świętej w 2000 roku. Z pnia drzewa wyrastają trzy gałęzie, które mają symbolizować trzy główne religie monoteistyczne.

14.JPG 15.JPG

Tuż obok znajduje się symboliczny grób króla Dawida – miejsce kultu dla żydów. Zwiedzamy, ale kobiety udają się na lewo a mężczyźni na prawo obowiązkowo musza mieć też nakrycie głowy – przed wejściem są dostępne papierowe jarmułki. Jeden z rabinów wyjaśnia symbolikę trzymanego w tym dniu w rękach przez wielu Izraelczyków pęku ziela.

16.JPG 17.JPG 18.JPG

Potem odwiedzamy kościół Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny – miejsce to znajduje się w podziemiach. Figura Matki Boskiej wykonana jest z drzewa wiśniowego, twarz i ręce – z kości słoniowej.

19.JPG 20.JPG

Udajemy się teraz pod słynną Ścianę Płaczu. Jest to jedyne miejsce jakie ocalało ze zburzonej w 70 r. n.e. wielkiej świątyni Heroda. Nazwa pochodzi od żydowskiego święta opłakiwania zburzenia świątyni przez Rzymian, obchodzonego corocznie w sierpniu. Wierni zgodnie z tradycją wkładają między kamienne ściany karteczki z prośbami do Boga. Jest to najświętsze miejsce dla wyznawców religii mojżeszowej.

21.JPG 22.JPG 23.JPG 24.JPG

Ostatni zwiedzany obiekt na Syjonie to Ogród Oliwny. W ogrodzie, którym od roku 1666 opiekują Franciszkanie, rośnie siedem potężnych staruszków - drzew oliwnych, pozostałość gaju oliwnego. Pnie częściowo zmurszałe, zwietrzałe wydają się być martwe, lecz przeczą temu gałęzie pokryte liśćmi i owocami. Ile mają lat? Botanicy twierdzą że drzewo oliwkowe może żyć wiele setek lat. Z obserwacji wiadomo, że korzenie starego drzewa wypuszczają młode pędy, które z biegiem czasu rozrastają się w drzewa. Czy drzewa rosnące w Ogrodzie Getsemani są tymi samymi, które rosły w czasach Chrystusa?

25.JPG 26.JPG

Ogród Oliwny przylega do Bazyliki Konania. Na miejscu uświęconym modlitwą i agonią Jezusa wzniesiono w czasach cesarza Teodozjusza (lata 379-395) bazylikę. Położona w dolinie Cedronu poza murami Jerozolimy bazylika padła jako jedna z pierwszych pastwą Persów. Odbudowana, w następnych wiekach popadła w ruinę. Z chwilą przybycia krzyżowców miejscowi chrześcijanie wznieśli tu niewielki kościół, który później powiększono, nadając mu tytuł Najświętszego Zbawiciela.

27.JPG 28.JPG

Jedziemy teraz do Betlejem – to już w Palestynie. Idziemy do restauracji „St. Georg” na obiad. Po lunchu idziemy do Bazyliki Narodzenia Pańskiego. Ma bardzo odległą historię. W latach 132-135 Grotę Narodzenia obudowano rzymską świątynią Adonisa. Zbudowana w 326 r. nad nią bazylika przechodziła kolejne losy. Od 637 r. obok świątyni kalif Omar wybudował meczet ze złotą kopułą. W 1250 r. zburzono mury miejskie, Grota Narodzenia przeszła pod wspólną kontrole prawosławnych, katolików i Ormian, a obecnie pod kontrole prawosławnej cerkwi greckiej i katolików.

29.JPG 31.JPG 30.JPG 32.JPG

Zwiedzamy Bazylikę i Grotę, robimy masę zdjęć. Potem znów wsiadamy do autokaru i jedziemy w kierunku Jerycha. Jeszcze tylko kontrola przy murze granicznym. Miasto znajduje się pod zaostrzoną kontrolą - blokada dróg i okresowe wprowadzanie godziny policyjnej. W 1995 r. Betlejem przekazano Palestyńczykom, a w 2006 r. cały jego teren został całkowicie otoczony 8 metrowym, betonowym murem. 8 kilometrowy odcinek muru odgradza miasto od terenów izraelskich.

33.JPG 34.JPG

Ostatnim punktem programu tej eskapady, było popluskanie się w Morzu Martwym. Zapada zmrok a my dojeżdżamy do oddalonej o 13 km na południe od Jerycha miejscowości Qumran - położonej nad tym właśnie morzem, a znanej również ze znalezienia tu nieopodal, słynnych rękopisów żydowskich z okresu 130 r. p.n.e.

35.JPG 36.JPG 37.JPG

Morze Martwe nie tylko, że jest najniżej położonym zbiornikiem wodnym na Ziemi, to jeszcze jest najbardziej zasolonym akwenem świata. Dla wyjaśnienia - woda w oceanie np. Atlantyku posiada zasolenie na poziomie 2%, sól w morzu Bałtyckim stanowi tylko ułamek procenta, natomiast w Morzu Martwym jest jej aż 32%. Okazuje się że w Morzu Martwym pływać nie można. Po wejściu do wody człowiek wyrzucany jest w górę jak korek od szampana. Po prostu ciało bez względu na pozycję ułożenia unosi nie na powierzchni. Woda jest ciepła, stanowczo za ciepła, +40oC.

38.JPG 39.JPG

Zapadające ciemności kończą kąpiel, wsiadamy do autokaru i teraz cały czas jedziemy szosą wzdłuż brzegu morza. Jego długość wynosi 76 km a szerokość 4,5 do 16 km. Od czasu do czasu widać położoną na drugim jego brzegu Jordanię. Po powrocie do Sharm el Sheikh robimy dzień przerwy eskapady w tak wysokiej temperaturze wykańczają fizycznie, a do tego dwie zarwane, niespanie noce. Rankiem, we wtorek 28 września wsiadamy do samochodów terenowych - jeepów i obieramy marszrutę na północ Synaju, jedziemy do klasztoru św. Katarzyny.

40.JPG 41.JPG

Klasztor św. Katarzyny - jest najstarszym na świecie czynnym nieprzerwanie klasztorem chrześcijańskim. Znany jako miejsce, gdzie Bóg Jahwe przemówił do Mojżesza ukazując się jako płonący krzak.

42.JPG 43.JPG

Ok. 330 r. n.e. z inicjatywy matki cesarza Kostantyna w miejscu Krzewu Gorejącego powstała niewielka kaplica. W 530 r. n. e. cesarz Justynian doprowadził do powstania bazyliki , która jest obecnie kościołem Przemienienia Pańskiego. W wiekach kolejnych powstały mury obronne. W X wieku wzniesiono obok kościoła meczet. Do dzisiaj dwie wieże chrześcijańska i muzułmańska sąsiadują z sobą. Ostatecznie mury klasztoru odbudował Napoleon.

44.JPG 45.JPG

Swoje imię monastyr zawdzięcza legendzie o męczennicy z Aleksandrii św. Katarzynie , zamordowanej w 395 roku. Święta wcześniej nosiła imię Dorota, ale na chrzcie nadano imię Katarzyna. Jako złożyła chrześcijanka ślub dozgonnej czystości. Za panowania cesarza Dioklecjana wybuchło prześladowanie chrześcijan; najdłuższe i najkrwawsze w dziejach Kościoła. Pojmana także została Katarzyna i poddana mękom, by ją zmusić do odstępstwa - łamano jej kości kołem, wreszcie ścięto ją mieczem. Jej ciało znaleziono po upływie 5-ciu wieków na sąsiadującej z Górą Synaj - Górze Św. Katarzyny /2637m npm/. Zwiedzając klasztor przewodnik oprowadził nas po jego budynkach, pokazał nam studnię Mojżesza, katoholikon z oryginalnymi drzwiami z czasów Justyniana i niepowtarzalnym ikonostasem i kaplicę czaszek.

46.JPG 47.JPG

Wdrapaliśmy się na sąsiedni stok góry aby „z lotu ptaka” spojrzeć na bryłę klasztoru oraz stada wielbłądów gotowych transportować turystów. Schodząc w dół natrafiamy na targowisko. Wszyscy chcą nam coś sprzedać. Kupujemy więc informatory. W godzinach popołudniowych meldujemy się na obiedzie w nieopodal położonej od klasztoru jadłodajni przypominającej nasze schronisko na Śnieżce.

48.JPG 49.JPG

Po lunchu jedziemy do miejscowości Dahab (po egipsku – „złoto”). Jeszcze 20 lat temu była to beduińska wioska. Teraz to malowniczy i atrakcyjny nadmorski kurort w Egipcie, słynący z przepięknych raf koralowych i bogactwa życia podwodnego. Dahab stanowi kultowe miejsce dla wielbicieli nurkowania z butlą lub w masce, windsurferów oraz podróżników. Silne, stałe wiatry sprawiają, że sporty wodne są wyjątkowo rozpowszechnione w mieście i jego okolicach a niepowtarzalne widoki przyciągają licznych globtroterów.

50.JPG 51.JPG

Robimy parę fotek, zaglądamy do sklepów jubilerskich i wytwórni papirusów i jedziemy dalej ok. 100 km. Przed zapadnięciem ciemności jesteśmy znów w Sharm el Sheikh. 30 września późnym wieczorem ruszamy do Kairu. Kilka godzin nasza karawana autokarów w asyście wozów policyjnych porusza się wzdłuż Zatoki Sueskiej by wreszcie przekroczyć Kanał Sueski przejeżdżając przez tunel Ahmeda Mahdiego.

52.JPG 53.JPG

Do Kairu dojeżdżamy nad ranem, a już od godz. 9:00 zwiedzamy kairskie Muzeum Narodowe, pełne skarbów starożytnego Egiptu. Najciekawsza część Muzeum obejmuje skarby odnalezione przez brytyjskiego archeologa Howarda Cartera w Dolinie Królów, w grobowcu młodego faraona XVIII dynastii, Tutanchamona.

54.JPG 55.JPG

Po zwiedzeniu muzeum jedziemy do wytwórni esencji perfumeryjnych, a następnie do Gizy, aby podziwiać trzy Wielkie Piramidy oraz Sfinksa. Zespół trzech piramid Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa jest chyba najczęściej fotografowanym miejscem na Ziemi. Największa piramida Chufu (Cheopsa), zbudowana pierwotnie na planie kwadratu o podstawie 230 m i wysokości 147 m z 2,5 mln bloków kamiennych, obecnie mierzy 137 m i jeszcze do połowy XIX w. była najwyższą budowlą na naszej planecie. Obok piramid jak strażnik czeka na posterunku Sfinks. Jest to postać przedstawiająca siedzącego lwa z głową człowieka, który od wieków towarzyszy grobowcom faraonów z IV dynastii.

56.JPG 57.JPG

Potem wizyta w meczecie Muhammada Alego, który jest perłą pośród zabytków Kairu jest meczet wzniesiony w XIX w. w stylu osmańskiej budowli Stambułu. Cztery półkopuły tworzą podstawę dla wielkiej centralnej kopuły, a dwa smukłe minarety dodają meczetowi lekkości. Wnętrze jest niezwykle rozległe i bogato dekorowane. Na prawo od wejścia głównego znajduje się grobowiec Muhammada.

58.JPG 59.JPG

Opuszczamy Kair i znów tą samą trasą wracamy do Sharm el Sheikh. Jutro cały dzień odpoczynku na leżakach na plaży.
O godz. 3:00 w nocy 4 października wyruszyliśmy mikrobusem do egipskiego portu Taba. Po zaokrętowaniu się na katamaran-wodolot „Exspress” mknęliśmy 45 minutowym rejsem przez Morze Czerwone do jordańskiego portu Aqaba.

60.JPG 61.JPG

Tu czekał na nas jordański przewodnik mówiący świetnie po polsku. Jedziemy szosą wijącą się wśród wzgórz masywu Dżabal asz-Szara. Mijamy rezerwat Wadi Rum słynący z niezwykłych form skalnych i żyjących tu dziko do 1972 roku antylop - oryksów arabskich.

62.JPG 63.JPG

Po dwóch godzinach jazdy docieramy do czerwonego miasta Petra – miejsca wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Petra uważana jest za jeden z siedmiu współczesnych cudów świata, a słynie z licznych budowli wykutych w skałach. W czasach antycznych w okresie od III w. p.n.e. do I w. n.e. miasto przeżywało czasy swojej świetności, będąc stolicą państwa. Po wykupieniu biletów po 33 € znaleźliśmy się w niezwykłym miejscu, będącym spuścizną po arabskim plemieniu Nabatejczyków, którzy okazali się genialnymi inżynierami i budowniczymi.

64.JPG 65.JPG 66.JPG 67.JPG

Wędrując pieszo krętym, wąskim i wielobarwnym wąwozem skalnym As-Siq, wśród tłumu turystów podróżujących na koniach, osłach, wielbłądach lub bryczkami docieramy do ruin miasta. Najbardziej znaną i obleganą budowlą jest Skarbiec Faraona. To tutaj m.in. kręcono finałowe sceny do filmu "Indiana Jones - Ostatnia Krucjata". Zwiedzamy także amfiteatr, Grobowce Królewskie i świątynię Lwów Skrzydlatych i pozostałe obiekty architektoniczne.

68.JPG 69.JPG

Nieco niższa w tym dniu temperatura niż w Egipcie, bo tylko 36oC zachęcała do oglądania wielu kamiennych budowli i sięgania po aparat fotograficzny. Robimy więc dużo zdjęć powoli wracając na parking.

70.JPG 71.JPG

Jeszcze tylko spóźniony obiad w hotelu „Mariott”, zwiedzanie muzułmańskiego cmentarza i znów mkniemy do portu Aqaba. Potem po 45 minutach przelotu wodolotem egipskim „Petra” jesteśmy w porcie Taba. Dobrze po północy zmęczeni ale dumni, że nie korzystaliśmy z pomocy zwierząt pociągowych docieramy do Sharm el Sheikh.
Kolejny dzień odpoczynku poświęcamy plażowaniu, robieniu zdjęć szczególnie ryb żyjących na rafie koralowej.

72.JPG 73.JPG 74.JPG 75.JPG

Wieczorem uczestniczymy w spotkaniu z miejscowym folklorem, który jest niezwykle żywy i kolorowy.

76.JPG 77.JPG

6 października znów jesteśmy na pokładzie egipskiego samolotu linii Air Memphis by o godz. 23:00 wylądować na lotnisku w Goleniowie.

78.JPG 79.JPG

Pobyt „Samej Ramy” na Czarnym Lądzie w 2010 póki co został zakończony. Kolej na następne ekipy i kolejne lądy. Zebrany materiał niebawem zostanie zaprezentowany szerszemu gronu polickich obieżyświatów.


(wgaw)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License