Wyprawa rowerowa „Nysa – Odra”

To już druga w historii PKC „Sama Rama” taka wędrówka rowerowa. Pierwszą w roku 2008 odbyli Małgosia i Leszek Guczowie. Tym razem samotnie wybrał się na nią Marek Ziemniewicz. Pociągiem wyruszył 25 kwietnia 2011 r. do Liberca, a stamtąd już na rowerze ruszył na szlak prezentując m.in. naszą koszulkę klubową.

1.JPG

26 kwietnia, po przejechaniu 39 km stanął w miejscu gdzie zbiegają się trzy granice – Polski, Niemiec i Czech, a po paru minutach był już w Zittau zwiedzając piękny rynek.

2.JPG
3.JPG
4.JPG

Mimo padającego deszczu dalsza trasa wiodła przez Ostritz / St. Marienthhal gdzie można było zobaczyć nie tylko piękny rynek i pałac ale też udało się znaleźć pomnik Jana Pawła II i to przy zabytkowych spichrzach. Po pokonaniu 76 km trasy Marek zameldował się na noclegu w Zgorzelcu.

5.JPG
6.JPG
7.JPG
8.JPG
9.JPG

Kolejny dzień rozpoczął od przejażdżki po bliźniaczym mieście Görlitz z piękną katedrą św. Jakuba i „wyspą kultury” z parkiem pełnym drewnianych budowli. Jadąc na zachód Marek odwiedził miejscowość Löbau a później Bautzen (Budyšin) z pięknym ratuszem by potem znów powrócić na nocleg do Zgorzelca. Długość pokonanej w tym dniu trasy wynosiła 69 km.

10.JPG
11.JPG
12.JPG
13.JPG
14.JPG
15.JPG

28 kwietnia, po śniadaniu zwiedzanie Zgorzelca łącznie ze śluzą, mostem i wiaduktem kolejowym a potem w drogę. Po pokonaniu 64 km przy pięknej pogodzie na trasie pojawiła się kolejna perełka architektury miasta zdrojowego Bad Muskau jaką jest park dziedzictwa kulturowego i pałac księcia Pücklera. Na nocleg Marek melduje się w Łęknicy.

16.JPG
17.JPG
18.JPG
19.JPG
20.JPG

Następny dzień to kolejne 62 km trasy do Gubina. Sprawujący się dotąd bez zarzutu rower zaczyna odmawiać współpracy. Łatanie dętki (zapasową Marek pozostawił na gorszy moment wyprawy) zajmuje wbrew pozorom trochę czasu. Potem zwiedzanie miasta Forst / Lausitz, wreszcie Gubin i nocleg w Domu Turysty PTTK.

21.JPG

30 kwietnia Marek znów jedzie przed Ratzdorf gdzie nieopodal połączenia Nysy i Odry spotyka usytuowaną tu malowniczą przeprawę promową, a później obelisk upamiętniający dzieło Unii Europejskiej. Po pokonaniu 62 km Marek znalazł się przy dworcu w Frankfurcie. Tu czekają na niego, z rowerami studiujące w tym mieście Kasia i Joasia Kołodziejskie – członkinie „Samej Ramy”. Na nocleg Marek przejeżdża przez most graniczny do bliźniaczych Słubic.

22.JPG
23.JPG
24.JPG
25.JPG
26.JPG
27.JPG
28.JPG
29.JPG
30.JPG
31.JPG
32.JPG
33.JPG

Rankiem 1 maja nasz rowerzysta znów pedałuje przez Lebus w stronę Kostrzynia. Niestety po minięciu tej miejscowości „łapie” dwie dętki. Łatanie zajmuje ponad godzinę. Rusza dalej, przed Kostrzyniem „łaty” puszczają. Jest święto, wszystkie zakłady wulkanizacyjne są zamknięte. Marek zrezygnowany, po pokonaniu tego dnia zaledwie 31 km prowadzi rower na dworzec kolejowy by pociągiem wrócić do Szczecina.

34.JPG
35.JPG

W rozmowie telefonicznej przypomniał, że w roku 2009 przejechał na rowerze trasę Świnoujście – Kostrzyn i uważa, że szlak Nysa – Odra osobiście ma „zaliczony”.

Technika i okoliczności mają swoje prawa, a Marek na pewno zostawił swój ślad na tym szlaku więc uważamy, że zadanie zostało wykonane. Gratulujemy.


(tekst: wgaw)
(zdjęcia: mazi)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License