Rowerem po Suwalszczyźnie

Na zaproszenie Cedyńskiego Klubu Rowerowego w dniach 22-29 lipca 2010 r. udała się w rejon Północnego Pierścienia Rowerowego Suwalszczyzny 12-sto osobowa grupa zachodniopomorskich cyklistów. Przedstawiciele klubów rowerowych z Chojny, Cedyni, Widuchowej, Gryfina i polickiej "Samej Ramy" już nie po raz pierwszy uczestniczą w takich wspólnych wyprawach.

1.JPG
2.JPG

Spotkaliśmy się więc na dworcu PKP w Szczecinie skąd pociągiem pojechaliśmy do Ełku. Dalej 350 kilometrową trasą: od Augustowa przez Studzieniczną Wigry - Stary Folwark – Sejny. Przejechaliśmy na Litwę, by przez: Lazdijai Puńsk by wrócić lasami Puszczy Rominckiej, Stańczyki, Suwałki - Augustów znów do Ełku.

3.JPG
4.JPG
5.JPG

Nasza pięciodniowa rowerowa wędrówka obfitowała w niezwykłe miejsca iwydarzenia, jak choćby: odnalezienie słynnej (z piosenki Janusza Laskowskiego ) restauracji "Albatros", oglądaliśmy śluzowanie statku na Kanale Augustowskim w miejscowości Przewięź, piliśmy cudowną wodę ze źródełka przy sanktuarium w Studzienicznej, która wielu z nas dodała skrzydeł zaś pozostali starali się ich dogonić, a przy którym Jan Paweł II odpoczywał w 1999 r. w trakcie swojej VI pielgrzymki do Ojczyzny.Zajadaliśmy się regionalnymi potrawami o oryginalnych nazwach np. Kartacze, soczewiaki, kiszka ziemniaczana czy też regionalne ciasto " mrowisko", zwiedzaliśmy klasztor kamedułów w Wigrach, w którym ugoszczono nas nie tylko noclegiem ale i mnisim śniadaniem, urzekł nas niepowtarzalny styl zabytkowego  dworca kolejowego w Trakiszkach odwiedzanego przez cara Mikołaja I w 1830 roku, zadziwiliśmy też ludność Puńska - stolicy polskiej Litwy ( gdzie 80 % mieszkańców mówi w dwóch językach), a na ulicy coraz częściej słychać język litewski, wspinaliśmy się na Stańczyki, czyli mosty kolejowe w kształcie akweduktów, o wysokości 40 m zbudowane w dwudziestoleciu międzywojennym, kąpaliśmy się w jeziorze Hańcza, byliśmy też na spływie kajakowym Czarną Hańczą, napawaliśmy się widokami Suwalszczyzny, szczególnie Doliny Rospudy.

6.JPG
7.JPG
8.JPG
9.JPG

Poznaliśmy co oznacza zwrot "wart Pac pałaca, a pałac Paca" czyli odwiedzenie pałacu w Dowspudzie na Suwalszczyźnie, który w latach dwudziestych XIX wieku wybudował hrabia Ludwik Pac herbu Gozdawa, "zaliczyliśmy" aż cztery awarie rowerów, ale dzięki pomocy dobrych ludzi wyszliśmy i z tej opresji, drogę z Ełku do Augustowa i powrotną pokonaliśmy na tzw. Pace, zamknięci w ciemnej furgonetce wraz z rowerami.

10.JPG
11.JPG
12.JPG

W Ełku, w trakcie wsiadania do pociągu w kierunku Szczecina okazało się, że nie ciągnie on przedziału dla rowerów. Dwanaście rowerów wstawionych na korytarz i toalety jakoś dojechały do celu.

Trasa Euro-Rower R 11 po Suwalszczyźnie przez zachodniopomorskich cyklistów została pokonana. Powoli trzeba myśleć o kontynuowaniu tego szlaku w roku przyszłym. Uczestnicy wędrówki składają serdeczne gratulacje Edycie Kalarus za doskonałe opracowanie i zorganizowanie tej imprezy.


(mgucz)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License